Użytkownik "antyanatinae" <adres@email.pl> napisał w wiadomości news:gt8t2u$4f6$1inews.gazeta.pl...
Zwolniony z IPN prok. Adam Sidor będzie świadkiem sejmowej komisji śledczej.
Twierdzi, że gdy prowadził sprawę wiceministra rządu PiS, wywierano na niego
bezprawne naciski.
Sidor to jeden z dziesięciorga prokuratorów IPN zwolnionych stamtąd w
ostatnich tygodniach. Są oburzeni, bo prezes IPN Janusz Kurtyka określił ich
jako "dysfunkcyjnych". Szykują w tej sprawie pozew przeciwko prezesowi.
Sidor w warszawskim IPN prowadził ważne śledztwo dotyczące pobić i porwań
opozycjonistów organizowanych w peerelowskim MSW w latach 80. Badał też
sprawę przekroczenia uprawnień przez sędziego Andrzeja Kryżego, wiceministra
sprawiedliwości w rządzie PiS. Kryże w 1980 r. skazał na areszt działaczy
niepodległościowych, którzy zorganizowali obchody 11 listopada.
W rozmowie z "Gazetą" prokurator mówił, że przy okazji tego śledztwa podpadł
przełożonym, którzy nie chcieli, by zostało ono wszczęte przed wyborami 2007
r. Kilka dni temu Sidor wysłał w tej sprawie pismo do sejmowej komisji
śledczej badającej nielegalne naciski na prokuraturę, policję i służby
specjalne w czasach rządów PiS.
"W związku z wykonywaniem obowiązków służbowych prokuratora (...) byłem
świadkiem wywierania pozaprawnych nacisków na bieg prowadzonego przeze mnie
postępowania karnego" - napisał do komisji. Dodał, że powinna ona
zainteresować się aktami śledztwa w sprawie sędziego Kryżego.
- Prokurator stwierdza, że był poddawany naciskom, by skręcić sprawę przed
wyborami. Wystąpimy do prokuratora generalnego, by zwolnił pana Sidora z
tajemnicy. Na najbliższym posiedzeniu komisji zajmiemy się tą sprawą - mówił
w Radiu ZET szef komisji Sebastian Karpiniuk (PO).
Co na to IPN? - Spokojnie czekamy. Na pewno, jeśli ktoś z Instytutu zostanie
wezwany, to stawi się przed komisją - mówi rzecznik IPN Andrzej Arseniuk. -
Ciekawe czemu wcześniej pan prokurator nie sygnalizował tych
nieprawidłowości? - pyta
- To nieprawda, we wrześniu 2007 r. protestowałem przeciwko odmowie
wszczęcia śledztwa i zażądałem wyłączenia mnie z tej sprawy. Szczegóły
opowiem komisji - odpiera zarzut Sidor.
Ciekaw jestem - po jakiego grzyba PiSowi był ten Kryże?
Chyba, ze mając na niego haki byli pewni jego bezgranicznej dyspozycyjności
|