Data: 2011-06-24 21:24:38 | |
Autor: Inc | |
Cztery lata peło cudów w służbie zdrowia | |
Szpitale toną w długach
SŁUŻBA ZDROWIA. Szpitalom brakuje pieniędzy, dlatego muszą się zapożyczać. Małopolska jest trzecim dłużnikiem w kraju. Jak wynika z danych resortu zdrowia, po ubiegłorocznym zmniejszeniu zadłużenia szpitali, w pierwszym kwartale tego roku ich długi zaczęły gwałtownie rosnąć. Na początku kwietnia łączne zobowiązania 578 szpitali publicznych wyniosły 9,9 mld zł, z czego 2,5 mld zł to tzw. zobowiązania wymagalne, czyli takie, których termin płatności już minął. Aktualna wysokość zadłużenia placówek małopolskich nie jest jeszcze znana: Urząd Marszałkowski czeka na raporty z poszczególnych jednostek. Wiadomo natomiast, że coraz częściej pożyczają pieniądze. Z danych firmy Electus, która pośredniczy w załatwianiu kredytów dla szpitali, wynika, że nasze placówki z pożyczoną w tym roku kwotą 23,8 mln zł znajdują się na trzecim miejscu w Polsce. Z informacji Electusa wynika, że w maju szpitale publiczne skokowo zwiększyły swoje potrzeby finansowe: 163,3 mln zł zgłoszone w minionym miesiącu przez wszystkie placówki w kraju to największa wartość od początku tego roku. - Szpitale potrzebują coraz więcej pieniędzy, gdyż świadczenia z Narodowego Funduszu Zdrowia nie zawsze wystarczają na leczenie pacjentów. Nie można zapominać także o inwestycjach i obsłudze zadłużenia, które według danych Ministerstwa Zdrowia nie maleje - zauważa Violeta Błochowiak, wiceprezes Electusa. W jej ocenie trzecie miejsce Małopolski wynika z dwóch przyczyn: niedostatecznego finansowania, ale też z wyższej aktywności w celu zapewnienia pacjentom nowoczesnej diagnostyki. Z danych Electusa wynika, że w tym roku z kredytów skorzystało sześć naszych placówek. Ale same szpitale niechętnie o tym mówią. Marcin Kuta, dyrektor Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie i prezes Stowarzyszenia Szpitali Powiatowych w Małopolsce, nie słyszał, by którakolwiek placówka zaciągała ostatnio pożyczkę. Z kredytu nie korzystał dotąd także Szpital im. Jana Pawła II, mimo że - jak ubolewa dyr. Anna Prokop-Staszecka - tegoroczny kontrakt jest aż o 6 mln zł niższy niż przed rokiem. - Choć mamy straty, utrzymujemy płynność finansową. Na razie, bo sytuacja jest naprawdę bardzo trudna i nie wiadomo, co dalej - zaznacza. W jej ocenie zwiększona skłonność małopolskich placówek do pożyczania pieniędzy to rezultat m.in. bardzo niekorzystnego i krzywdzącego nasze województwo sposobu rozdziału pieniędzy przyjętego przez parlament. Pożyczone 23,8 mln zł na pewno wzrośnie w drugim półroczu. Np. w 2010 r. wszystkie placówki z Małopolski zgłosiły zapotrzebowanie na kredyty w łącznej wysokości 232,6 mln zł, z czego większość przypadła na III i IV kwartał. Dorota Stec-Fus |
|
Data: 2011-06-25 08:00:22 | |
Autor: Leprechuan | |
Cztery lata peło cudów w służbie zdrowia | |
Użytkownik "Inc" <gfhf@lljl.pl> napisał w wiadomości news:iu3gt8$ebc$2dont-email.me... Szpitale toną w długach Co to za jedna? http://www.youtube.com/watch?v=HaDZ9AV_BmI&playnext=1&list=PLDDA6BB7B6F6EFA9E BomBel |
|